Zwardoń – Beskid Żywiecki – cichy przysiółek.

Ostatnio dużo rozpisałem się o Sudetach tym razem jednak zapraszam Was w inny rejon Polski ale także w górki. Mam tu namyśli Beskid Żywiecki miejscowość leżącą przy samej granicy Słowackiej. Ci którzy znają te rejony zapewne już się domyślają, że mam tu na myśli Zwardoń. Tą malowniczą górską miejscowość leżącą w powiecie żywieckim bardzo polecam wszystkim tym którzy potrzebują ucieczki od zgiełku miasta, szukają ciszy, relaksu a także tym którzy lubią wędrować po górach. Do Zwardonia można dostać się zarówno autem jak i pociągiem.

Jadąc autem na Słowację często po prostu przelatujemy przez Zwardoń i nie zauważamy tej miejscowości. Jako mała miejscowość turystyczna ma w miarę dobrze rozbudowaną bazę turystyczną tyle, że w lecie zagląda tu bardzo niewiele turystów, głównie można spotkać tu dzieci i młodzież przebywające na koloniach, obozach. Miejscowa ludność to przeważnie osoby starsze, młodzi wyjechali dalej za pracą. W miejscowości znajdziemy: kościół, stacje paliw, bankomat, pub i wiele pensjonatów z pokojami dobrze wyposażonymi a także w niektórych ośrodkach dla swoich gości udostępniają baseny w których woda jest podgrzewana z kolektorów słonecznych. Wieś zaczyna tętnić dopiero latem lub zimą gdy zjadą do niej narciarze by poszaleć na białym puchu na którymś z licznych tu wyciągów. Miłośnicy pieszych wędrówek także znajdą tu coś dla siebie np. można z Zwardonia iść na Wielką Raczę (ok. 4:30h) gdzie znajduje się przepiękne schronisko, nieco bliżej mamy szlak wiodący na Rachowiec. Niestety schronisko na Beskidku już nie działa ze względu na małą rentowność także zapomnijmy o pieczątce w kajeciku.

==== !!! Przydał Ci się mój wpis? Zapraszam do pozostawienia komentarza. !!! ====

Zobacz też...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *